Do tej pory nie miałam zielonego (ewentualnie bladego, różowego, błękitnego, turkusowego, czerwonego, żółtego, kanarkowego, brązowego, siwego, hebanowego, mahoniowego, pomarańczowego lub czarnego), że pojęcia istnieje na świecie coś takiego jak oprogramowanie do nawigacji. Dopiero dzisiaj moja niewiedza została nieco nadwyrężona, gdyż kopalnia wiedzy jaką jest Internet pozwoliła mi odkryć dany temat…
Do nawigacji GPS, które posiadają bardzo dokładne mapy oraz świetne oprogramowanie można zaliczyć: TomTom XL, Acer C510, Garmin Nuvi 255, Mio Moov 500. Mimo, że każda z nich obsługuje inny rodzaj mapy.

Co mogę o tym powiedzieć, a raczej napisać? Musimy na pewno dobierać nawigację do pojemności urządzenia. Nie może być ono za dużo, bo wtedy tak samo jak w komputerze, nic nie będzie nam właściwie działać. W końcu przenośne urządzenia do nawigacji satelitarnej także działają w oparciu o systemy operacyjne, ale typu open Skurce (cokolwiek miałoby to nie oznaczać. Zresztą mniejsza o to. I tak się na tym nie znam, znać się też nie zamierzam). Niemal wszyscy producenci nawigacji instalują w swoich urządzeniach (towarach na sprzedaż) system operacyjny Microsoft Windows CE. Jest on dość skuteczny, dlatego powinniśmy im zaufać. Przynajmniej jeżeli jesteśmy w tej kwestii laikami. Musimy także pamiętać, że mapy są niezwykle ważnym elementem nawigacji. Bez nich całe urządzeni może okazać się nieużyteczne i bezwartościowe.
Na całe szczęście można temu zapobiec przez zakup odpowiednich programów z mapami, które są obecne na rynku. W ten sposób do klientów docierają między innymi: AutoMapa, MapaMap, Navigo, MioMap, czy TomTom. Należy jednak pamiętać także o miejscu użytkowania nawigacji. Kiedy jeździmy wyłącznie po terenach Rzeczpospolitej Polskiej najlepszą mapką będzie ta z AutoMapa, a gdy ruszamy na podbój ziem europejskich najlepiej wybrać TomTom. W innym wypadku możemy mieć nieco problemów ze zlokalizowaniem odpowiedniej trasy naszej wyprawy.